Wyostrzamy wątpliwości (FAQ)
Czy Wasza obecność nie będzie przeszkadzać uczestnikom eventu?
Działamy w trybie ninja. Jesteśmy tam, gdzie dzieje się akcja, ale pozostajemy w cieniu. Doskonale wiemy, że operator w dresie na bankiecie to faux pas, dlatego elegancja nie jest nam obca, dostosowujemy nasz dress code do rangi Twojego wydarzenia.
Potrafimy wtopić się w tłum tak skutecznie, że goście bawią się bez cienia skrępowania, zapominając o naszej obecności. Wyznajemy zasadę, że naszą pracę ma być widać dopiero na gotowym filmie, a nie w trakcie eventu.
Jak szybko otrzymamy gotowy film?
To zależy od przyjętej strategii. Mamy trzy tryby pracy i w każdym jakość jest priorytetem, różni się tylko proces:
- Kinowa postprodukcja (Standard): Jeśli chcesz wycisnąć absolutne 100% z zarejestrowanego materiału, potrzebujemy chwili na "magię montażu". Przeanalizujemy każde ujęcie, wykonamy zaawansowaną korekcję barwną (color grading) i dopieścimy dźwięk. Tego nie robi się w pięć minut. Ale spokojnie, termin to dla nas świętość. Jeśli umawiamy się na 7 dni, to materiał otrzymasz w terminie, a nie z pakietem wymówek.
- Tryb Express (Tu i teraz): Chcesz wykorzystać emocje, póki są gorące? Jesteśmy gotowi oddać film nawet 2-3 godziny po wyjściu ostatniego gościa. To nie magia, to nasze doświadczenie i zaplecze techniczne. Przygotowujemy się wcześniej (muzyka, grafiki), a na miejscu pracujemy na stacjach o potężnej mocy obliczeniowej. Zanim ekipa zwinie kable, montażysta będzie już eksportował plik.
- Pakiet Hybrydowy (Social First): Opcja dla tych, którzy chcą wszystkiego naraz. Krótkie formy (Reels/TikTok) otrzymasz od nas błyskawicznie, jeszcze w trakcie eventu lub następnego ranka, by podbić zasięgi w social mediach, póki temat "grzeje". Natomiast główny, dłuższy film dopieścimy w trybie standardowym, dbając o każdy kinowy detal. Wilk syty i owca cała — masz natychmiastowy "szum" w sieci i profesjonalną wizytówkę na lata.
Wybór należy do Ciebie, wolisz celebrować detale, postawić na newsową szybkość, czy połączyć oba te światy?
Czy dojeżdżacie na terenie całej Polski (lub za granicę)?
Wystarczy zerknąć na nasze realizacje, mapę mamy w małym palcu. Jesteśmy tam, gdzie nas potrzebuje klient.
- Polska: To nasza codzienność, dojeżdżamy w każdy zakątek.
- Europa: Jak najbardziej, walizki mamy pod ręką.
- USA? Jasne, damy radę. Pancerne skrzynie na sprzęt są gotowe na lot za ocean.
- Reszta świata? Czemu nie!
Jesteśmy otwarci na wszelkie pomysły, choć zachowujemy zdrowy rozsądek. Pewne rejony ze względu na niestabilną sytuację polityczną czy bezpieczeństwo musimy odpuścić (cenimy życie swoje i Twojego materiału), ale jeśli tylko MSZ nie świeci na czerwono, pakujemy się i ruszamy.
Czy potrzebujecie noclegu i wyżywienia?
Nasz sprzęt działa na prąd, my niestety na kalorie (i czasem kawę). Więc tak, musimy coś zjeść i gdzieś spać, żeby nie paść.
- Paliwo (Wyżywienie): Jeśli dacie nam „zielone światło" na bufet to super! Obiecujemy, że nie będziemy tymi gośćmi, którzy budują wieże z koreczków na talerzu. Jemy w trybie „pit-stop Formuły 1": szybko, dyskretnie i wracamy do działania. Jeśli wolicie, znikniemy na chwilę, by zjeść we własnym zakresie. Pełna elastyczność.
- Regeneracja (Nocleg): Tu stawiamy sprawę jasno, koszty logistyki pokrywa zamawiający, ale jesteśmy w tych tematach w pełni transparentni. Nie przyjeżdżamy do Ciebie na wakacje, tylko do ciężkiej pracy. Nie potrzebujemy apartamentów z jacuzzi, basenem i widokiem na morze. Wystarczy nam czysta pościel, poduszka i pożywne śniadanie. Dlaczego to takie ważne? Bo wypoczęty operator to ostry obraz i kreatywna głowa. Zmęczony marzy tylko o końcu dniówki, a nie o idealnym kadrze. Nocleg dla ekipy to nie luksus, to gwarancja, że Twój film nie będzie wyglądał, jakby kręcił go lunatyk.
Czy nagrywacie też dźwięk (wypowiedzi, prelekcje)?
Koniecznie! Szanujemy klasykę i Charliego Chaplina, ale umówmy się, Twój biznes potrzebuje głosu, a nie plansz z napisami.
Film to emocje, a te najlepiej „sprzedają" ludzie. Wypowiedź zadowolonego klienta czy branżowej „szychy" nagrana w Twojej przestrzeni to wartość sama w sobie. To najpotężniejszy dowód słuszności (Social Proof), jakiego nie da się podrobić.
A co ze stresem? Wiemy, że kamera potrafi usztywnić skuteczniej niż krochmal. Nawet tych najbardziej wygadanych. Spokojnie, mamy na to sposoby:
- Wsparcie „dziennikarskie": Nie atakujemy mikrofonem. Rozmawiamy, żartujemy, budujemy atmosferę. Często rozmówca nawet nie zauważa momentu, w którym przestajemy tylko żartować, a zaczynamy rejestrować samo sedno.
- Wsparcie wizerunkowe: Mamy przy sobie puder matujący i nie zawahamy się go użyć. Wyznajemy zasadę, że Twój gość ma błyszczeć intelektem, a nie czołem.
Dzięki temu zamiast spiętych „głów", otrzymujesz naturalne wypowiedzi, które budują autorytet Twojej marki.
Jak wygląda proces rezerwacji terminu?
Proces jest prosty i bezbolesny:
- Daj znać: Po pierwsze, napisz maila lub zadzwoń. Jeśli nie odbieramy, to znak, że właśnie jesteśmy w ferworze walki na planie lub w głębokim skupieniu w montażowni dla innego klienta (i tak samo będziemy oddani Twojemu projektowi). Nie martw się, na pewno oddzwonimy!
- Sprawdź kalendarz: Dobrze, aby termin nie był „na wczoraj" — nasz wehikuł czasu wciąż jest w serwisie. Jeśli mamy wolne okienko to świetnie, możemy działać.
- Opowiedz nam o tym: Im więcej informacji przekażesz nam na starcie, tym lepiej się przygotujemy. Lubimy wiedzieć, na czym stoimy, zanim włączymy kamery.
- Zarezerwuj: Jeśli termin jest odległy, a Tobie zależy na 100% pewności, że nikt Cię nie ubiegnie, wracamy do tematu zaliczki. To ten magiczny przelew, który blokuje datę w kalendarzu na czerwono i pozwala obu stronom spać spokojnie.
Czy otrzymam też krótkie wideo na TikToka/Instagram (Reels)?
Oczywiście! Jeśli tego potrzebujesz, powiedz tylko: „Chcę 5 rolek" i uznaj to za załatwione.
Doskonale wiemy, że social media to dziś nie dodatek, ale biznesowa codzienność. Budowanie relacji na Instagramie czy TikToku wymaga regularności i odpowiedniego formatu, dlatego pionowe wideo (9:16) to dla nas chleb powszedni.
Zasada jest prosta: Ty określasz potrzeby (ilość, cel), a my zajmujemy się resztą. A jeśli nie wiesz, co zadziała najlepiej? Spokojnie znamy trendy i chętnie zasugerujemy formy, które nie tylko wyglądają ładnie, ale przede wszystkim „zatrzymają kciuk" Twojego klienta podczas scrollowania.
Jak długi będzie film?
Odpowiemy tak, jak uczy się w szkole filmowej: to zależy od gatunku. Film ma być na tyle długi, by wyczerpać temat, ale na tyle krótki, by utrzymać uwagę.
- Aftermovie to Akcja: Tu nie ma miejsca na dłużyzny. To są czyste emocje, to nieuchwytne „coś" wiszące w powietrzu. Taki film musi być szybki i zostawić widza z wrażeniem: „Wow, ale było super! Puszczam jeszcze raz". Tutaj walczymy o każdą sekundę uwagi.
- Relacja merytoryczna to Dokument: Czasem rzeczy, które padają na evencie (szkolenia, warsztaty), są na tyle unikalne, że nie da się ich zamknąć w teledysku. Aftermovie tego nie udźwignie. Wtedy realizujemy dłuższy materiał z zupełnie innym przeznaczeniem – ma edukować i przekazywać wiedzę, a nie tylko bawić.
Powiedz nam, co jest dla Ciebie ważniejsze: klimat czy treść? A my dobierzemy idealny metraż.
Czy mogę wprowadzać poprawki do montażu?
Oczywiście! Wychodzimy z prostego założenia: to Twój film.
My wkładamy w niego całe nasze doświadczenie, wyczucie rytmu i wiedzę, by materiał był „petardą" już w pierwszej wersji. Doskonale jednak rozumiemy, że gust to sprawa indywidualna i nie wszystko musi Ci się od razu spodobać — to naturalna część procesu twórczego.
Dlatego w standardzie (jeśli nie działamy w trybie „na wczoraj") zapewniamy możliwość dwukrotnego wniesienia uwag. To zazwyczaj wystarcza, by dopieścić materiał do perfekcji.
A co jeśli potrzebujesz więcej zmian? Możemy poprawiać w nieskończoność i do skutku, nie ma problemu. Musimy jednak pamiętać, że po drugiej stronie ekranu siedzi montażysta, a nie automat. To żywy człowiek, który poświęca swój czas i energię (którą musi uzupełniać kawą, a na tę też musi zarobić). Więc tak — wprowadzimy każdą zmianę, której zapragniesz, ale kolejne rundy poprawek to dodatkowe godziny naszej pracy, które uczciwie uwzględnimy na końcowej fakturze.
W jakiej jakości otrzymam materiał?
Ostrzegamy: w tym punkcie wkraczamy w świat naszych ulubionych zabawek (i tak, jesteśmy w tym temacie niepoprawnymi gadżeciarzami).
Kiedy otwieramy nasze skrzynie ze sprzętem, serce bije nam mocniej. Pracujemy na topowych kamerach filmowych od RED, Panasonic i Sony. To nie są zabawki z marketu, to bestie rejestrujące obraz w 4K i 6K. Do tego dorzucamy wymienną, kinową optykę, która daje ten niepowtarzalny, plastyczny obrazek... Mamy światło na każdą okazję i mikrofony tak czułe, że jeśli trzeba zarejestrują nawet lot komara w drugim końcu sali (choć zazwyczaj wolimy skupić się na prelegencie).
Co ta cała technologia oznacza dla Ciebie? Że dostarczymy dokładnie taką jakość, jakiej potrzebujesz:
- Wariant Kinowy: Nasze materiały są tak bogate w detale, że bez cienia wstydu możesz wyświetlić swój film na dużym ekranie w kinie i będzie wyglądał obłędnie.
- Wariant Lekki: Rozumiemy biznesowe realia. Jeśli potrzebujesz małego pliku, żeby szybko wysłać go mailem do zarządu powiedz tylko słowo. Skompresujemy go tak, by ważył tyle co piórko, ale wciąż cieszył oko.
Ty decydujesz, my dostarczamy.
Czy przekazujecie majątkowe prawa autorskie?
Oczywiście, że tak! Gramy w jednej drużynie i wiemy, czego potrzebujesz, by spać spokojnie. Twoje interesy są tu najważniejsze.
Zasada jest prosta: płacisz za film, więc staje się on Twoją własnością. Przekazujemy Ci pełne autorskie prawa majątkowe, żebyś mógł korzystać z materiału bez ograniczeń (emitować, kopiować, wrzucać do sieci).
Dla siebie zachowujemy jedynie niezbywalne prawa autorskie osobiste. To taki prawniczy sposób na powiedzenie: „To my to zrobiliśmy". Jesteśmy dumni z każdej naszej produkcji i nie wstydzimy się autorstwa. A co z naszym portfolio? Z przyjemnością pochwalimy się przed całym światem, że realizowaliśmy film właśnie dla Ciebie, ale zrobimy to tylko za Twoją wyraźną zgodą. Nic na siłę, szanujemy Twoją strategię i tajemnice biznesowe.
Czy muzyka w filmie jest legalna?
To pierwsza i podstawowa sprawa. Bez licencji nie ma filmu i kropka.
Legalność i poszanowanie praw autorskich to u nas fundament. Nie pozwalamy sobie na drogę na skróty, bo wiemy, że film ma promować Twój biznes, a nie ściągać na niego kłopoty.
Skąd bierzemy muzykę? Mamy trzy sprawdzone źródła:
- Profesjonalne banki muzyki: Przeszukujemy gigantyczne biblioteki, by wyłowić ten jeden, konkretny utwór, który idealnie zgra się z obrazem.
- Kompozytorzy: Współpracujemy z utalentowanymi ludźmi, którzy tworzą unikalne ścieżki dźwiękowe.
- Nasz nowy kolega AI: Technologia pędzi do przodu, więc zaprzyjaźniliśmy się ze Sztuczną Inteligencją. Potrafi wygenerować tło muzyczne idealnie skrojone pod tempo Twojego filmu.
Niezależnie od źródła otrzymujesz materiał w 100% legalny, z opłaconymi licencjami, gotowy do publikacji na całym świecie.
Ile to kosztuje?
Najprostsza odpowiedź? Tyle, ile musi, żeby efekt był profesjonalny. Ale spokojnie, jesteśmy elastyczni. Jeśli zadzwonisz i powiesz, że masz na film milion — nie martw się, na pewno znajdziemy sposób, żeby go wydać (może helikopter? Aktorzy z Hollywood?).
Mówiąc jednak poważnie: jakość ma swoją cenę. I nie chodzi tu tylko o „tony sprzętu" (choć ten tani nie jest). Cena to ludzie i ich kompetencje. To różnica, czy na Twoim evencie pojawi się jeden człowiek, czy zgrana ekipa trzech operatorów. Płacisz za naszą wiedzę, której nie uczą na studiach, za specjalistyczne kursy i legalność działań. Przykład? Dron. Żeby bezpiecznie i zgodnie z prawem „przelecieć się po okolicy", potrzebne są konkretne uprawnienia, ubezpieczenie i zgody na lot, a nie tylko chęci. To wszystko składa się na inwestycję w FILM, który zostanie z Tobą na lata i będzie na Ciebie zarabiał.
Jak się rozliczamy? W tej branży nie ma górnej granicy wydatków, ale potrafimy tak poukładać finansowe klocki, żeby wilk był syty (film wyglądał świetnie), a owca cała (Twoja księgowa spała spokojnie). Mamy dwie metody:
- Opcja „Karty na stół": Mówisz prosto z mostu: „Mam budżet X". My wtedy stajemy na głowie, żeby w tych ramach wyczarować najlepszy możliwy materiał.
- Opcja „Konkretna wycena": Mówisz, czego potrzebujesz, a my wyceniamy poszczególne elementy. Wszystko jest policzalne.
Mały dopisek o formalnościach: Jeśli dopiero zaczynamy współpracę i się nie znamy, poprosimy o zaliczkę w wysokości 20%. To nie kwestia braku zaufania, ale higiena pracy. Ta niewielka kwota działa jak najlepsza tabletka na sen dla obu stron. My wiemy, że traktujesz nas poważnie i blokujemy termin „na sztywno", a Ty masz pewność, że ekipa jest Twoja. Bez stresu, czysty biznes.